- W sobotę jest spotkanie z rodzicami - powiedział dzieciak i dał kartkę do podpisania.
- Ja zostaję tym razem w domu - dodał uradowany
W upalny, sobotni ranek Kura z Żywicielem pojechali do szkoły i zanim zasiedli na plastikowych krzesełkach w wielkiej auli popatrzyli na prawdziwy trening siatkówki dla piątoklasistek. Przypomnieli sobie swoje polskie szkoły, które kończyli w zamierzchłej przeszłości i nudne lekcje wychowania fizycznego, które niczego ich nie nauczyły.



