Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japonia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 1 stycznia 2015
Oto Tokio
Na ostatnią azjatycką wycieczkę kurza familia wybrała Japonię. Żywiciel chciał zwiedzać zamki, dzieciak skosztować prawdziwego japońskiego sushi, a Kura musiała się przekonać czy Japonki na serio są najładniejszymi i najbardziej zadbanymi kobietami w Azji. Wszyscy liczyli na spotkanie z super nowoczesnym miastem i pysznym jedzeniem.
sobota, 15 grudnia 2012
W japońskim ogrodzie
Kurzy rodzice już się pogodzili, że wrócą do Polski bez śladów tropikalnej opalenizny. Codzienne ulewne deszcze i prawie całkowite zachmurzenie odbierają im przyjemność z leżenia koło osiedlowego basenu. Kura codziennie przygotowuje jakąś atrakcję i sama się dziwi, że mimo upływu dni i klaustrofobicznych rozmiarów wyspy jeszcze mają co oglądać. Kurzy rodzice odwiedzili już kino, trzy muzea i kilkanaście parków.
Wizyta w ogrodzie japońskim zachęciła Kurę do poznania jego historii.
Wizyta w ogrodzie japońskim zachęciła Kurę do poznania jego historii.
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Z wizytą na japońskiej wsi
Zanim wymiotło nas do Azji, Japonia kojarzyła nam się z kwitnącą wiśnią, kimonami, samurajami, piskliwym językiem, dziwaczną modą i spuszczonym wzrokiem. Pierwszym Japończykiem którego udało nam się poznać był pana T kolega pracowy Żywiciela, który nie nosił samurajskiego miecza, nie piszczał gdy mówił, ubierał się zwyczajnie i nie spuszczał wzroku.
Wizyta w japońskiej szkole naszego Przychówka i opowieści jakie snuł po powrocie z tej wycieczki utwierdziły nas w przekonaniu, że o kraju kwitnącej wiśni nie mamy bladego pojęcia. Zaciekawieni opowieściami naszego dzieciaka, pana T i jednej ze szkolnych mam zaczęliśmy szukać informacji o codziennym życiu w tym niezwykłym kraju.
Wizyta w japońskiej szkole naszego Przychówka i opowieści jakie snuł po powrocie z tej wycieczki utwierdziły nas w przekonaniu, że o kraju kwitnącej wiśni nie mamy bladego pojęcia. Zaciekawieni opowieściami naszego dzieciaka, pana T i jednej ze szkolnych mam zaczęliśmy szukać informacji o codziennym życiu w tym niezwykłym kraju.