- Nie widziałaś Siusiu? - zapytała Kurę
- Nie - odpowiedziała Kura kręcąc głową
- Pani się uspokoi - mówiła nauczyciela Przychówka.
- Skoro pani przyjechała autobusem numer 2, a córka wsiadła do autobusu numer 5 to zaraz się zobaczycie - tłumaczyła
- Myślałam, że Twoja córka ma na imię Ersi - tłumaczyła się Kura
- Zawszę mówię do niej Siusiu, bo tak jest ładniej. Wszyscy w szkole o tym wiedzą - powiedziała z dumą





