- Chciałybyście się przenieść do Stanów? - zapytał Żywiciel pewnego wieczoru
- Głupie pytanie - opowiedział Przychówek, który był gotowy natychmiast spakować walizki, pożegnać się z przyjaciółmi i rozpocząć nową przygodę
- Trudne pytanie - powiedziała Kura i usiadła z wrażenia
- Dobrze mi tu - wyszeptała
- Gdzie indziej może być lepiej. Nowy kraj nowe wyzwanie, no i będziesz miała zmywarkę w kuchni - kusił dzieciak z szelmowskim uśmiechem
- Naprawdę chcesz mieszkać w Stanach? - zapytała
- Najlepsze uniwersytety są właśnie tam. Poza tym jak nie spróbujemy to nie będziemy wiedzieć co straciliśmy- powiedział dzieciak filozoficznie
- Takie rzeczy możliwe są tylko w Chicago - pomyślała Kura i nagle poczuła, że warto porzucić singapuskie życie by móc poznawać Amerykę od kuchni...




