Dupoki z rodziny dim sum

Znów odwiedziliśmy nasz jedzeniowy zakątek w Ulu Pandan tym razem nie daliśmy się wykazać restauracji: japońskiej, koreańskiej, amerykańskiej i pizzeriom, tylko usiedliśmy w food court- cie i każdy z nas zjadł to co lubi najbardziej.

wtorek, 31 maja 2011

Kurzy język

Kura po angielsku gdacze słabo (chociaż od czasu przyjazdu do Singapuru zrobiła duże postępy, to nadal jest ze swojego angielskiego niezadowolona). 

Zanim się udało Kurze zapisać na kurs, Przychówek poszedł do szkoły, a ona sama odbyła wiele godzin spotkań z komputerowym lektorem (co pozwalało jej prowadzić proste rozmowy pełne błędów).

Ponieważ Kura zrobiła się ambitna, chciała się uczyć w najlepszej szkole językowej w Singapurze. Z sercem na ramieniu pewnej soboty w towarzystwie Żywiciela i Przychówku poszła na egzamin.
I naprawdę się bała.
Pierwszą cześć - gdakanie została oceniona 2/3 i nie bardzo było wiadomo co to oznacza. Cześć gramatyczną Kura niestety położyła, ale egzaminujący lektor uznał, że nawet takie jednostki są w stanie nauczyć języka.

Kura wybrała  kurs intensywny - 5 razy w tygodniu po 4 godziny co daję 80 godzin w miesiącu. Żywiciel zakupił jej komplet ołówków, teczkę i dał buziaka, a Przychówek pogłaskał po głowie mówiąc:

  • nie martw się mamo ja też nie wszystko rozumiem.

I tak Kura po ponad 10 latach przerwy została studentką.

1 komentarze:

Jestem oczarowany tym blogiem.
- Zarówno formę jak i treść znajduję wartościowymi.

Niestety nie mam czasu dłużej pisać hymnów:
zbyt zajęty jestem czytaniem wspaniałego bloga,
który nazywa się "Azja od kuchni".

Prześlij komentarz