Dupoki z rodziny dim sum

Znów odwiedziliśmy nasz jedzeniowy zakątek w Ulu Pandan tym razem nie daliśmy się wykazać restauracji: japońskiej, koreańskiej, amerykańskiej i pizzeriom, tylko usiedliśmy w food court- cie i każdy z nas zjadł to co lubi najbardziej.

wtorek, 12 listopada 2013

Projekt dziecko

Pod koniec roku szkolnego życie kurzej familii ciut zwariowało. W ciągu ostatniego tygodnia Kura wyprodukowała kapustę kiszoną, 60 pączków, 40 ciasteczek owsianych i pięć chlebów. Trzy razy zaspała, dwa razy przypaliła ziemniaki, a jeden obiad uczyniła niejadalnym. Nawet leniwe Kury bywają zmęczone zwłaszcza pod koniec roku szkolnego.

Nie da się ukryć, że przygotowanie do szkolnego karnawału, lekcji o holocauście, a także życie towarzyskie Przychówka pochłonęło Kurę bez reszty.
Już nie pamięta kiedy miała wolną sobotę lub niedzielę, ale pamięta jak przyszły do nas Meli i Neli. Dwie singapurskie siostry wychowywane przez matkę tygrysicę. Neri koleżanka z klasy Przychówka poza normalną szkołą ma lekcje muzyki, baletu, kształcenia słuchu, dodatkową matematykę i douczanki z chińskiego. Przy takiej ilości zajęć niezwykle rzadko ma czas na zabawę podobnie jak jej sześcioletnia siostra Meli, która poza zajęciami w przedszkolu i szkółce muzycznej ma  lekcje przygotowujące do pierwszej klasy.
  • Meli nie może pływać w basenie, bo ma koncert za trzy dni i powinna być zdrowa - rzuciła tygrysia rozkazującym tonem zostawiając dziewczynki
Kura otworzyła dziób ze zdziwienia i zanim zdążył wydusić słowo tygrysicy nie było. Był za to nasz Przychówek, banda kumpli gotowych do szaleństw w basenie i mała Meli ze łzami w oczach.
  • Nie martw się, pogramy sobie w piłkę - powiedziała Kura próbując sobie przypomnieć 100 sposobów na zajęcie przedszkolaka
Cichutka Meli dopiero po godzinie świetniej zabawy powiedziała, że nigdy nie grała w piłkę, bo mama uważa, iż zabawa piłką to strata czasu.

Kura polubiła Meli i postanowiła zrobić wszystko by dziewczynka miała własną piłkę i mogła się nią bawić. Wiedziała jednak, że opowiadając o przyjemnościach płynących z zabawy nie dogada się z Chinką, więc użyła ciężkiej broni i opowiedziała, że gra w piłkę wpływa na rozwój mózgu, a dzieci, które przebywają na świeżym powietrzu lepiej się rozwijają i szybciej się uczą.
  • To dlatego Przychówek wraca do domu na piechotę - powiedziała tygrysica wierząc, że rozwiązała tajemnicę dobrych stopni naszego dzieciaka
Kura z trudem powstrzymała śmiech, a gdy kolejny raz spotkała małą Meli i usłyszała, że w jej domu pojawiła się aż dwie piłki, a mama i tata zaczęli chodzić z dziećmi na spacery stwierdziła, że chińskie matki może i są dziwne, ale dbają o swoje dzieci najlepiej jak potrafią.

15 komentarze:

Fajny fortel z tymi ciężkimi argumentami.

Pozdrawiam

Kuro - jesteś cudownie przebiegła!

Jesteś najlepszym psychologiem jakiego znam, pozdrawiam
j

Nasze dzieci pokazaly Chinskim rodzicom, ze dziecko moze sie bawic w piasku, ze zabawa na dworze nie musi sie skonczyc zachorowaniem na dengi. Milo bylo tez uslyszec ze nasze europejskie, ufifrane po zabawie dzieci, zmienily dynamike placu zabaw;)

Kuro, gratuluję. Bardzo to było skuteczne i dyplomatyczne. Dobrze zrobiłaś :-)
serdeczności
Beata ze wsi (ta nieśmiała)

Genialne! Kuro powinnaś specjalnie dla chińskich matek napisać książkę o zaletach rysowania kredkami, zabaw z piłką itp.

Właściwa motywacja zdziała cuda :)

Tez mi sie podoba, Kura edukuje chinskie matki (fortelem ;))

Brawo, Kuro; fortel godny imć pana Zagłoby :D
Pozdrawiam
Pajesia

A swoją drogą, gra w piłkę świetnie wpływa na koordynację ręka-oko, czy jak to się fachowo nazywa. Inna rzecz, że dziecko dotlenione i wypoczęte hasaniem za piłką, szybciej nauczy się tego, co matka-tygrysica każe się nauczyć.
Dobrze powiedziałaś Chince, Kuro.
Pajesia

Mądra Kura - delikatna, a jednak ciężka artyleria, Szybko rozgryzłaś te "Inne kultury" ;-) dobrego dnia, a przede wszystkim chwil na wypoczynek i odpoczynek dla Ciebie

Polacy dobrze wiedzą, że sport i świeże powietrze to zdrowie. Teraz trzeba tylko zacząć to uświadamiać innym. W każdym razie ja swoje powoli nadchodzące dziecko mam zamiar tak wychowywać. :)
Gratuluję fortelu, choć argumenty były samą prawdą.

Fajnie tu i smacznie i światowo ;) zostajemy! :) czyta się z przyjemnością tak przy okazji..

szczera prawdę powiedziałaś!!! kopanie piłki raz jedna noga, raz drugą, doskonale rozwija obie pólkule mózgowe! jeszcze lepszym sportem do tego jest karate.

Prześlij komentarz