Dupoki z rodziny dim sum

Znów odwiedziliśmy nasz jedzeniowy zakątek w Ulu Pandan tym razem nie daliśmy się wykazać restauracji: japońskiej, koreańskiej, amerykańskiej i pizzeriom, tylko usiedliśmy w food court- cie i każdy z nas zjadł to co lubi najbardziej.

niedziela, 8 grudnia 2013

W kolejce

Po 11 miesiącach oczekiwania, miesiącu sprzątania, likwidacji kolonii mrówek w kuchni i wymianie  przepalonych żarówek mamy gości z Polski. Wraz z ich przybyciem nasza lodówka wypełniła się polską kiełbasą, a dzieciak zyskał lekcje polskiego na żywo.
  • Spekulant to człowiek, który tanio kupuje poszukiwane towary, a potem sprzedaje je z dużym zyskiem - tłumaczył tata Kury 
  • Chyba o to w handlu chodzi? - dziwił się dzieciak 
Przekupka, towar spod lady i reglamentacja to dla naszego dzieciaka pojęcia abstrakcyjne, które poznaje dzięki rewelacyjne grze Kolejka. Owa grę kupiła Przychówkowi Najwspanialsza Teściowa i  niechcący uwięziła nas w domu na kilka dni.
Od kilku dni mimo pełnej lodówki żyjemy w komunistycznej Polsce i z wypiekami na twarzy gramy w Kolejkę. Zapomnieliśmy o cudach Singapuru, dobowym rytmie i pisaniu bloga. Niestety nie wiemy czy uda nam się poprawić, bo zdobycie kozaków, lodówki czy pralki w latach 80 wymagało w końcu nie małego  wysiłku.
Gra Kolejka.jpg
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolejka_%28gra_planszowa%29
Szukającym świątecznych prezentów dla ciut podrośniętych dzieci polecamy Kolejkę, a wszystkich zachęcamy do lektury pierwszego gościnnego wpisu w historii azjatyckiej kuchni, bo skoro mowa o prezentach oddajemy głos specjalistce. My na prezentach znamy się jak przysłowiowa Kura na pieprzu.

5 komentarze:

Kuro, wcale się nie dziwię, że Kolejka tak Was zafascynowała i uwięziła w domu! U nad była hitem ubiegłorocznych Świąt ;)

Gra roku a pierwszy raz ją widzę na oczy i o niej czyta. Coś słabo promowali w kraju :( Sama bym ją przygarnęła. Muszę o tym pomyśleć planując wydatki styczniowe.

Mamy tę grę od półtora roku. Naprawdę świetna :)
Kinga

Witaj Kuro! Właśnie kupiłam 2 sztuki " Kolejki". Będę miała świetny prezent na Gwiazdkę dla znajomej mi " bandy". I tylko dzięki Twojemu blogowi o niej usłyszałam...Czego to człowiek w Singapurze nie odkryje :) Pozdrawiam serdecznie.
Marta

Marta miłej zabawy życzę :) Ja generalnie uważam, że planszówki są świetną ( ale nadal niedocenianą ) rozrywką i idealnym sposobem do poznania swoich bliskich w nietypowych sytuacjach. Kto nie umie przegrać? Kto jest nerwus? Kto jest pokerzystą ? Kto kombinatorem? Planszówek mamy całą szafę w niektóre z nich gramy od 5 lat. To dzięki planszówkom nasz dzieciak szybko nabrał biegłości w liczeniu i nauczył się składać litery w wyrazy.

Prześlij komentarz