Dupoki z rodziny dim sum

Znów odwiedziliśmy nasz jedzeniowy zakątek w Ulu Pandan tym razem nie daliśmy się wykazać restauracji: japońskiej, koreańskiej, amerykańskiej i pizzeriom, tylko usiedliśmy w food court- cie i każdy z nas zjadł to co lubi najbardziej.

piątek, 8 lutego 2013

Klub Siwej Kanapy

Dawno temu do azjatyckiej kuchni napisała mieszkająca w Singapurze pani M i zaprosiła ją do swojego domu na herbatkę. Wtedy po raz pierwszy Kura usiadła na siwej kanapie, która po kilku miesiącach została mianowana meblem klubowym.

Ze zwykłej herbatki powstał obradujący co piątek Klub Siwej Kanapy. Przez ten klub Kura wypiła więcej szampana niż widziała przez całe swoje życie i objadała się słodyczami więcej razy niż powinna. Nigdy jednak nie żałowała, bo Klub Siwej Kanapy to kawałek Polski w Singapurze.

Bez klubu Siwej kanapy nie byłoby białego seramotywacji do pieczenia chleba, oraz wielu ciekawych historii o absurdach singapurskiego życia. Nie byłoby też radości z narodzin nowego Polaka w Singapurze.

Chociaż Kura jest tylko jedną z kanapowych ciotek to aż się wzruszyła czytając, że 08.02.2013 przyszedł na świat zdrowy, ważący 3700 gr i mierzący 51 cm chłopczyk. Polska w Singapurze rośnie w siłę i chociaż do Chińczyków, Malajów czy nawet Francuzów nam daleko to robimy wszystko by Azjaci o Polsce mówili po singapursku czyli dobrze lub wcale.

7 komentarze:

brawo! imperium brytyjskie juz skolonizowaliśmy, pora na Azję!
:)

Witamy nowego SINGOPOLAKA :) Zdrowia, szczęscia i łatwości godzenia tych dwóch światów.

Razem łatwiej i przyjemniej, choć daleko od kraju. Niech dobra moc jest z Wami

Najlepsze życzenia dla dziecka i rodziców - oby mały okazał się tak pracowity jak Chińczyk, ale wielki sercem, duchem i rozumem jak Polak, odważny i otwarty na świat! :)

Mama i maluch czują się dobrze wszak szpital opuścili już po 24 h

Prześlij komentarz