Dupoki z rodziny dim sum

Znów odwiedziliśmy nasz jedzeniowy zakątek w Ulu Pandan tym razem nie daliśmy się wykazać restauracji: japońskiej, koreańskiej, amerykańskiej i pizzeriom, tylko usiedliśmy w food court- cie i każdy z nas zjadł to co lubi najbardziej.

piątek, 11 listopada 2011

Cmok cmok wielokulturowo

Malajskie koleżanki Kury coraz śmielej pytają o zwyczaje panujące w Polsce. Traktują Kurę jako "swoją" i nie boją się zadać pytań, których by nie zadały obcej osobie.

  • Czy wszyscy panowie w Polsce noszą brodę, czy ma to związek z pozycją społeczną? - pytały
Kura wytłumaczyła, że broda czy wąsy w naszej kulturze nie mają związku ani z religią ani z pozycją społeczną i zarost na twarzy nosi ten kto chce. Milczeniem pominęła, że meszek nad górną wargą u kobiet jest uważany za nieestetyczny, bo wszystkie jej malajskie koleżanki takowy posiadają i nie wyglądają na osoby, którym to by przeszkadzało.

  • Czemu czasem nosisz długie spodnie, a czasem krótkie? Wolno ci, mąż ci pozwala? - pytały innym razem
Kura znowu wytłumaczyła, że nie ma u nas wytycznych co do kobiecego stroju, a ona sama nosi to co jej podoba w danym momencie i to w czym jej jest wygodnie. Wytłumaczyła, że mąż nie tylko "pozwala", ale doradza przy kupnie każdego ubrania, bo Kura zakupów ubraniowych nie lubi.
Chciała nawet powiedzieć, że polskim kobietom pracującym w biurze nie wypada ubierać się ekscentrycznie, ale one by nie zrozumiały, bo wszystko co odsłania kostki u stóp lub nadgarstki u rąk jest dla nich strojem ekscentrycznym.

  • Czy w Polsce zawsze całujecie dzieci? - pytały z wypiekami na twarzy i mówiły, że pierwszy razy widziały jak dorosły daje buziaka dziecku, i dla nich nie do pomyślenia jest by rodzic całował dziecko. 
Kura już wcześniej zauważyła, że całowanie Przychówka pod szkolną bramą wzbudza niezłą sensację. Buziakom pożegnalnym i przywitanym przypatrywał się Wścibska (Chinka), pani z ochrony i pani R (Hinduski).
Kiedy babcia pocałował Przychówka stojąc na przejściu dla pieszych to panie na ulicy zaczęły pokazywać ją palcem. Trudno im się dziwić dla nas, europejczyków "malajskie pocałunki" też były interesujące. Długo myśleliśmy, że dzieci całują rodziców w rękę. Dopiero niedawno zorientowaliśmy, że dziecko co prawda dotyka ustami dłoni rodzica, ale rodzic swoim wierzchem dłoni dotyka czoła dziecka. Zawsze obowiązuje zasada starszeństwa i jeśli przy stole siedzi babcia, dziadek i rodzice to kolejno należy się przywitać się z dziadkiem, babcią, tatą i mamą. Jeśli są jeszcze inne osoby to również z nimi. W związku z pocałunkiem Kura popełniła towarzyski nietakt i dała buziaka w czoło malajskiej dziewczynce, gdy ta musnęła ustami jej dłoń. Naprawdę nie wiedziała, że dziewczynka tak się zawstydzi. Buziak tutaj to nie tylko sposób okazywania uczuć, ale też wyraz szacunku.

Może kiedyś Kura im powie, że gdy w Polsce chce się kogoś obrazić mówi się mu: pocałuj mnie w dupę. Ciekawe jakie będą miały miny.

5 komentarze:

i te miny koniecznie Kura musi umieścić na zdjęciach :) swoją drogą w europie faktycznie lubimy się całować ;) np przyjaciółki czy nie: na powitanie i pożegnanie, rodzice i dziadkowie z wnukami, kuzynki, rodzinka itd, nie mówiąc o panach i sytuacjach przy wódeczce typu "daj pyska Kazik boś super chłop" o parach obściskujących się na ulicach nawet nie wspomnę ;)

A czy zauwazyliscie, ze chyba wszedzie w Europie obowiazuja dwa buziaki na dzien dobry i do widzenia, po jednym w kazdy policzek, a w Polsce trzy? ;)

Zauważyliśmy strasznie całuśnym narodem jesteśmy. :)

Ciekawe czy chodzi tylko o calowanie czy o wszelkie formy publicznego okazywania uczuc? Czy w Singapurze spotyka sie calujace sie pary albo pary trzymajace sie za rece lub przytulajace sie? Moze dla nich pocalunki i przytulanie sie sa juz zbyt intymne i nieco szokuja?

Widujemy hindusów na randkach czasem. Pani się uśmiecha pan robi zdjęcia. Czasem jakieś pary się przytulają, ale nie jest ich wiele. Za rękę chodzą hinduscy faceci. Najpierw pomyśleliśmy, że oni są parą , ale ktoś nam powiedział, że tak po hindusku wygląda prawdziwa męska przyjaźń.

Prześlij komentarz