Dupoki z rodziny dim sum

Znów odwiedziliśmy nasz jedzeniowy zakątek w Ulu Pandan tym razem nie daliśmy się wykazać restauracji: japońskiej, koreańskiej, amerykańskiej i pizzeriom, tylko usiedliśmy w food court- cie i każdy z nas zjadł to co lubi najbardziej.

czwartek, 9 lutego 2012

Okulary

Przed szkołą Kura przytuliła dzieciaka ciut mocniej niż zwykle i usłyszała: trach. Rączka od okularów Przychówka podzieliła się na dwie części i wyglądała żałośnie.

  • O nie - powiedział dzieciak - teraz już sobie nigdy nie kupię nowego lego, bo tata powiedział, że jak zniszczę okulary to następne kupujemy za skarbonkę. - dodał smutno
  • Nie martw się to nie Twoja wina tylko moja - powiedziała Kura
Zaczęła się zastanawiać skąd wytrzasnąć taśmę klejącą przed 7 rano i jak dzieciak będzie funkcjonować w szkole bez szkieł przez kilka godzin. W swojej budce jak zwykle siedziała pani z ochrony. Kura z połamanymi okularami podeszła do niej i zapytała:

  • Czy masz wstążkę z klejem?
Niestety nie znała angielskiego określenia na taśmę klejącą. Pani z ochrony na, którą wszyscy mówią Buldi miała taśmę i nożyczki.

Kura skleiła dziecku okulary, ale cały dzień była na siebie zła, że zachowała się tak nierozsądnie. Ze złości zrobiła nawet mężowi małą, poranną awanturę. Gdy odbierała dzieciaka ze szkoły miała wrażenie, że wszystkie matki patrzą tylko na nią i na połamane okulary. Zaraz po szkole pojechała z dzieckiem do optyka. Spodziewała się, że kilka dni Przychówek będzie okularów pozbawiony, ale panie popatrzyły na Kurę i na nieszczęśliwego dzieciaka, obejrzały okulary i przełożyły rączkę z okularów na wystawie.

  • Dziękuję bardzo - powiedziała Kura płacąc 70 dolarów za kawałeczek plastiku
Zapłaciłaby i więcej byle dzieciak znów miał znów okulary w jednym kawałku, ale panie o tym na szczęście nie wiedziały.

  • Cieszę się, że zrobili to tak szybko - powiedziała
  • Nie przesadzaj, nie przyjechaliśmy z buszu.W Polsce też by zrobili to szybko i pewnie dwa razy taniej - oznajmił dzieciak
  • Może masz rację - odpowiedziała Kura
  • A wiesz mama, że taśma klejąca wcale nie nazywa się ribbon with glue tylko scotch tape? - zapytał dzieciak
  • Najważniejsze, że się dogadałam i że okulary całe - powiedziała Kura
  • Mogłem pomóc, ale powinnaś więcej mówi - oznajmił dzieciak z szatańskim uśmiechem
Dzieciak wie jak zmotywować mamuśkę. Nasz Przychówek jak chiński rodzic niby ciągle niezadowolony, ale publicznie zawsze się docenia. Od swoich koleżanek Kura wie, że Przychówek chwali się mamuśką na prawo i lewo i jest z jej postępów językowych dumny.

5 komentarze:

Brawo dla Przychówka! Bardzo profesjonalnie się zachował: pozwolił matce się wykazać, a dopiero potem, w cztery oczy, wytknął jej błąd. :)

A Kura nauczyła się bardzo pożytecznego słówka. Teraz będzie wiedziała, o co poprosić w sklepie i co nosić w torebce "na wszelki wypadek". ;) A.

Celne porównanie zachowania Przychówka do zachowania chińskiego rodzica ;P

Kura, uwielbiam Twojego bloga! Zaglądam tu codziennie. i tak się zastanawia, ile lat ma Przychówek :D

Piękna historia z morałem :) A w razie czego, Kuro, możesz od teraz w torebce chomikować małpkę szkockiej tłumacząc się, że chciałaś kupić taśmę klejącą dla dziecka do szkoły i sprzedawca Cię nie zrozumiał.. ;)

Panna w paski, ale się uśmiałam...
Przypominała mi wpadka mojej znajomej zony Anglika która zamiast powiedzieć spectacles czyli (okulary korekcyjne)powiedziała nucleus ( jądra)

Prześlij komentarz